Katalog Rowerowy 2008
no flashplayer
no flashplayer

ZNAJDŹ SKLEP:

no flashplayer
wydrukuj stronępobierz stronę jako pdf

Z tarczą lub V-brakiem

Każda przyjemność kiedyś się kończy. Nawet najlepszą jazdę trzeba kontrolować i kiedyś zakończyć. Tracąc panowanie nad energią generowaną przez twoje mięśnie, możesz boleśnie przekonać się, że rower to wcale nie tak wolny środek transportu. I choć istnieją inne, awangardowe metody, to klasyczne hamulce zamieniające energię kinetyczną na cieplną są najlepszym, co wymyślono, abyś miał poczucie bezpieczeństwa w każdych okolicznościach.

To, jakie hamulce będą dla ciebie najlepsze, zależeć będzie od ilości energii i czasu, w jakim będziesz chciał ją wytracić. Żeby robić to skutecznie w każdej z odmian roweru, wymyślono kilka rodzajów hamulców, różniących się głównie miejscami, w których proces następuje, oraz mocą hamowania.

Na pół etatu

Hamulce na obręcz – proces hamowania postępuje na odpowiednio przystosowanych bokach obręczy, do których dociskane są klocki z mieszanki gumowej. Wszystkie hamulce na obręcz mają pewne wady, wynikające z tego, że obręcz jest elementem, który pełni inne, ważne role. A jak wiadomo, nie da się robić wielu rzeczy naprawdę dobrze. Te wady to wrażliwość na rozcentrowanie koła, które może ocierać o klocki lub nawet spowodować zablokowanie go; możliwość przetopienia się dętki w wyniku długotrwałego, nieprzerwanego hamowania i wysokich temperatur, jakie wtedy powstają w obręczy; ścieranie się boków obręczy, co nieuchronnie wiąże się z jej osłabianiem i koniecznością wymiany w pewnym momencie. Mimo to dają możliwości hamowania adekwatne do bardzo wielu zastosowań. Istnieje kilka rodzajów takich hamulców, różniących się mechanizmem dociskania klocków do obręczy.

 

Szczękowe – dwie półokrągłe szczęki połączone piwotem mniej więcej w środku długości obejmują całe koło z obu stron. Na jednym z ich końców mocowane są klocki hamulcowe, na drugim, do jednego z ramion, stalowa linka, która skraca się, wyciągana z pancerza opartego o koniec drugiego ramienia. Powrót do pozycji wyjściowej następuje dzięki sprężynie rozchylającej ramiona. Hamulce te montuje się nad kołem, w otworze znajdującym się w koronie widelca. Ich zastosowanie to głównie rowery szosowe, gdzie występują w rozwiniętej postaci dwupiwotowej, oraz tanie rowery użytkowe i rowery dla dzieci. Moc szczęk nie jest imponująca, jednak dobrze skonstruowane hamulce, szczególnie do rowerów szosowych, są w stanie całkiem skutecznie zatrzymać rower nawet przy dużej prędkości. Nie jest to działanie w rodzaju brutalnego szarpnięcia, ale ma swoje plusy w postaci bardziej płynnego hamowania i dokładnego dozowania mocy.

Cantilever – prosta konstrukcja dwóch krótkich, mocowanych na trzpieniach, znajdujących się na widelcu ramion, zagiętych w środku długości tak, że ich końce oddalają się od obręczy. Ramiona zawieszone są niejako na rozchodzącej się nad oponą lince hamulcowej z pancerzem opartym o przelotkę będącą w stałej odległości od obręczy; w przypadku widelców sztywnych na wysokości górnego łożyska kierownicy i na koronie dolnych goleni w przypadku widelca amortyzowanego (już właściwie niespotykane). Kiedy linka cofa się w pancerzu, wyciągana przez dźwignię, ramiona są unoszone i powodują dociśnięcie klocków do obręczy. Hamulce te mają zaletę dość otwartej konstrukcji, dzięki czemu nie zapychają się łatwo błotem. Żeby uzyskać wystarczającą moc do hamowania, w rowerach górskich należało precyzyjnie je regulować i stosować odpowiednio wysokiej jakości klocki hamulcowe. Dawniej nieźle sprawdzały się w rowerach górskich, teraz ich popularność ogranicza się do przełaju. Zostały wyparte przez rozwinięcie tej idei, czyli V-Brake.

V-Brake – mocowane na trzpieniach, podobnie do cantileverów, mają jednak proste i dłuższe ramiona wystające ponad wysokość opony. Ściskanie odbywa się przez wyciąganie linki zamocowanej do jednego z ramion, która cofa się do pancerza opartego o drugie ramię. Ramiona są lekko odchylone od pionu na zewnątrz, z przodu tworzą kształt litery V, od czego pochodzi ich nazwa. Konstrukcja jest bardzo prosta i efektywna na tyle, że świetnie sprawdza się w lżejszych odmianach MTB. W kategorii proporcji wydajności hamowania do masy można je uznać za bezkonkurencyjne. Ich wprowadzenie wymagało opracowania nowych klamek hamulcowych, które przy podobnym ruchu dłoni wyciągały większą porcję linki z pancerza. Prostota, łatwość obsługi i niezawodność sprawiły, że V-brake stały się powszechnym rozwiązaniem również w rowerach miejskich, trekkinowych i crossowych. Są optymalne w przypadku sprzętu dla turystów, jak i zawodników XC czy maratończyków szukających prostych i skutecznych rozwiązań.

Hydrauliczne hamulce na obręcz – ciekawe rozwiązanie, choć ostatnio nieco już zapomniane, dawniej było całkiem realną alternatywą dla świeżo zasiedlających rynek V-Brake’ów i nieco już nieadekwatnych do zastosowań w MTB cantileverów. Produkowane głównie przez firmę Magura. Działanie w ich przypadku polega na tym, że klamka z tłoczkiem hydraulicznym przepycha olej przewodem do dwóch umieszczonych naprzeciw siebie tłoczków, popychających klocki usytuowane zaraz przy obręczy. Zaletą tego rozwiązania jest precyzja działania i całkiem niezła, jak na hamulce obręczowe, moc, porównywalna z V-Brake’ami. Ponadto raz ustawione można je eksploatować dłuższy czas, wymieniając jedynie klocki hamulcowe. Dziś nadal popularne w trialu rowerowym, gdzie stosuje się je ze specjalnymi, miękkimi klockami, oraz sporadycznie spotykane w rowerach trekkingowych i MTB.

Tarcza tarczy nierówna

Wszystkim tym problemom stawia czoło hamulec z wyspecjalizowanym elementem, o który trą okładziny, czyli hamulec tarczowy.

Tarczówka to jak na razie ostateczne rozwiązanie w technologii hamowania. I trudno dziś wyobrazić sobie coś bardziej skutecznego. Element, jakim jest tarcza hamulcowa, przymocowana do piasty, sprawia, że całość jest niewrażliwa na defekty reszty podzespołów roweru i również nie przeszkadza innym w spełnianiu ich zadań. Tarczówki przebijały się jednak dość długo. Problemem była masa. I choć do dziś nie są pod tym względem w stanie dorównać starszym rozwiązaniom, inne ich zalety sprawiają, że z chęcią stosowane są w rowerach górskich każdej kategorii, o ile pozwala na to budżet, w którym się poruszamy. Są nieco droższe ze względu na bardziej skomplikowaną budowę, jednak cena stale idzie w dół, od momentu kiedy duże firmy, w tym Shimano, przekonały się do tego rozwiązania i rozpoczęły walkę o klienta.

Tarczowe hamulce w optymalnym wariancie mają hydrauliczny system przekazywania nacisku z klamki na okładziny. Choć można spotkać hamulce sterowane zwykłymi dźwigniami, za pomocą cięgieł, stosowane są raczej w tanich modelach, gdzie używa się ich głównie po to, by pozbyć się wspomnianych problemów, jakie mają hamulce na obręcz, niż żeby jakoś szczególnie poprawić moc hamowania. Podstawowe modele hydrauliczne mają zaciski, w których pracują dwa tłoczki, po jednym z każdej strony tarczy hamulcowej. W modelach, od których wymaga się większej wydajności, powiększa się średnicę tłoczków albo zwiększa ich liczbę do 4 lub nawet 6. Ponadto, żeby osiągnąć większą wydajność, montuje się większe tarcze, nawet do 230 mm.

Hamulec tarczowy to kompletny produkt i właściwie można tylko dobierać do niego odpowiedniej wielkości tarcze hamulcowe, od 140 do 230 mm. Polecamy te dostarczane przez producenta hamulca, bo dają najlepsze efekty i nie sprawią kłopotów z dopasowaniem do klocków i zacisku. Im większe prędkości i masa, jaką będą musiały zatrzymać, tym większa średnica tarczy. Do turystyki i XC spokojnie wystarczą tarcze 160 mm, dla ciężkich i szybszych zalecamy większe, do 200 mm. Jeszcze większe tarcze to raczej zbędna fanaberia albo wyspecjalizowane narzędzie dla zastosowań niszowych.

 

Na zakupy

Przy zakupie hamulca tarczowego należy zwrócić uwagę na dwa ważne elementy – systemy mocowania tarczy do piasty i zacisku do widelca przedniego oraz do ramy.

Do mocowania tarczy istnieją w zasadzie dwa spotykane najczęściej systemy – Center Lock i na 6 śrub. Pierwszy to wielowpust opracowany i opatentowany przez Shimano, w którym tarcza z aluminiowym rdzeniem jest nasuwana na piastę z boku i dokręcana nakrętką identyczną jak w przypadku kasety (wymagany specjalny klucz). Drugi to sześć gwintowanych otworów o standardowym rozmieszczeniu, w płaskiej powierzchni z boku piasty, do której przykłada się tarczę hamulcową z identycznie jak w piaście rozmieszczonymi otworami i przytwierdza śrubami. Z konstrukcyjnego punktu widzenia Center Lock jest ciekawszym rozwiązaniem, ze względu na lepszą stabilność mocowania i brak zagrożenia ścięcia śrub mocujących, jakie występuje w przypadku drugiego z systemów.

Uchwyty hamulca również mają dwa sposoby mocowania. Jeden to „międzynarodowy standard” IS2000, drugi Post Mount. Można je poznać po kierunku przykręcania śrub. W IS2000 wkręca się śruby w poprzek roweru, przez ucha znajdujące się na widelcu, w zacisk hamulca. W Post Mount śruby są wkręcane w widelec przez zacisk hamulca. Można za pomocą adaptera przykręcić zacisk Post Mount do widelca z IS2000, ale odwrotnie już raczej nie. Oba mocowania zazwyczaj służą do współpracy z tarczami 160 mm, do większych tarcz należy zastosować dostępny bez problemu adapter.

 

Nie oszczędzaj na bezpieczeństwie

Przedstawiliśmy tylko najpopularniejsze systemy hamulców. Istnieją i inne, stosowane szczególnie w rowerach komfortowych, takie jak poczciwe torpedo, czyli hamulec w tylnej piaście aktywowany przekręceniem pedałów wstecz, i hamulce bębnowe, czy bardziej nowoczesne rozwiązania, jak hamulce rolkowe.

Niezależnie od tego, jakie hamulce posiadacie, trzeba o nie dbać, bo to leży w waszym interesie. Nieprzewidziane sytuacje to rzecz naturalna. Sprawne hamulce to zaś na pewno jeden z ważniejszych czynników waszej gotowości. Dlatego należy regularnie sprawdzać stan okładzin i wymieniać je, zanim jeszcze, przetarte aż do trzpienia, zaczną szorować obręcz. W miarę zużycia powinno się je również regulować, sprawdzać stan obręczy, bo zniszczona od hamulca może rozpaść się podczas jazdy. A jeśli naprawdę chcecie zapomnieć o takich przyziemnych sprawach, to macie do tego prawo, ale jedynie pod warunkiem wyrobienia zdrowego nawyku oddawania swojego roweru w profesjonalne ręce, które potrafią należycie zatroszczyć się o sprawność wszystkich elementów.

 

 

Prześli stornę do DiggPrześlij stronę do del.icio.usPrześlij stronę do FurlPrześlij stronę do wykop.pl
Copyright © Grabek Media 2008 - All Rights Reserved; Projekt i wykonanie Remnet
Home | O nas | Kontakt | Reklama | Regulamin i Poliytka Prywatności | Zamów Katalog!